Warning: file_get_contents(http://graph.facebook.com/?id=http://blog.mediaelements.pl/marketing/pisanie-swietnej-oferty-szalone-pomysly-ktore-dzialaja/): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 403 Forbidden in /home/jw44/domains/mediaelements.pl/public_html/blog/wp-content/themes/salient/functions.php on line 44 Warning: file_get_contents(http://graph.facebook.com/?id=http://blog.mediaelements.pl/marketing/pisanie-swietnej-oferty-szalone-pomysly-ktore-dzialaja/): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 403 Forbidden in /home/jw44/domains/mediaelements.pl/public_html/blog/wp-content/themes/salient/functions.php on line 44

Napisanie anty-oferty pozwala napisać lepszą.

Warning: file_get_contents(http://graph.facebook.com/?id=http://blog.mediaelements.pl/marketing/pisanie-swietnej-oferty-szalone-pomysly-ktore-dzialaja/): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 403 Forbidden in /home/jw44/domains/mediaelements.pl/public_html/blog/wp-content/themes/salient/functions.php on line 44

Cześć,

Nie wiem czy znasz ciekawą historię z dziejów Microsoftu. Otóż za czasów „Teletubisi”, wydali edukacyjny produkt dla dzieci. Nazywał się Actimates Interactive Barney. W/g Wikipedii, stał się hitem kilku sezonów i produkowany był jeszcze przez 3 lata. Ten fakt akurat nie dziwi, ale sama historia stworzenia tego produktu jest bardzo zaskakująca.

Humor sprzedaje?

Zespół zrobił sobie po prostu niezłe jaja. Ich celem było zaprojektować najgorszy i najbardziej absurdalny produkt, jaki do tej pory ktokolwiek zrobili. Prześcigali się więc z pomysłami. Co jeden to głupszy i bardziej absurdalny. W taki sposób powstała lalka Barney.

Główny autor bardzo się zdziwił, kiedy przekazany szefostwu projekt stworzony dla żartu, pojawił się za jakiś czas w sprzedaży. Zdziwił się jeszcze bardziej, gdy stał się hitem wakacji:)

Tą historie przeczytałem w świetnej książce: „Zwariowane pomysły, które się sprawdzają” autorstwa Roberta L. Suttona.” * i faktycznie zainspirowała mnie do realizacji kilku ciekawych pomysłów.

Okazje się, że nie tylko przy Tworzeniu nowych produktów możesz zastosować tą metodę. Co myślisz o tym, aby wykorzystać ją do stworzenia lepszej oferty? Dla mnie to odkrycie roku. A więc do dzieła.

Wymyśl 5 największych wad, złych zastosowań i ograniczeń Twojej usługi czy produktu.
Najbardziej głupie i absurdalne cechy są jak najbardziej pożądane. Robimy sobie jaja.

No limits!

Pamiętaj, że nie można się ograniczać, one muszą być naprawdę głupie – wręcz szkodliwe i destrukcyjne dla klienta. Podejrzewam, że czujesz to przerażenie, ale nie obawiaj się:)

Żeby Ci to zilustrować, wezmę w obroty firmę Pana Alojzego, naszą hipotetyczną konkurencje – projektującą strony internetowe:)
Alojzy w swojej ofercie napisałby coś takiego: 5 sposobów na najgorszą stronę internetową

a.) Zamów stronę internetową, a zagwarantuje Ci, że finansowo więcej nie podniesiesz się z kolan:)
b.) Jeśli chciałbyś mieć stronę internetowa, której klienci się gubią do takiego stopnia, że jedynie co są w stanie jeszcze zrobić to wyłączyć komputer, to dobrze trafiłeś.
c.) Moja misją w tworzeniu stron internetowych jest zarobienie na Tobie pieniędzy i sprawienie, że o każdą najdrobniejsza sprawę musisz się zgłaszać do mnie i dalej mi płacić,  czekając na to w nieskończoność.
d.) Jeśli jeszcze nie wiesz jak bardzo nienawidzimy swojej pracy i z tego powodu jak bardzo Twoi klienci mogą znienawidzić Ciebie, to możesz się tego przekonać zamawiając u nas usługę:)
Ok. To było dla przykładu! Osobiście nie znam nikogo kto ma taką ofertę:)
A teraz obracamy te cechy na pozytywne. Teraz zobacz jak przekuć ołów w złoto!

a.) Zamów stron internetową, a Twoje finansowe wskaźniki poszybują w górę.
b.) Jeśli chciałbyś mieć stronę internetową, którą Twoi klienci pokochają i będą na niej przesiadywać godzinami, to dobrze trafiłeś.
c.) Moją misją jest sprawienie, że osiągniesz dzięki niej swoje cele i danie Ci wszelkich narzędzi oraz wiedzy do realizacji dalszych pomysłów.
d.) Jeśli jeszcze nie wiesz jak bardzo kochamy swoją pracę i jak bardzo to wpłynie na uczucia Twoich klientów oraz jak bardzo polubią Cię za to Twoi klienci, to obejrzyj moje portfolio i przekonaj się o jego wartości.

Co zrobiłem odwróciłem antyofertę w coś co brzmi świetnie.

Podsumowanie

Jak widać po takim zabiegu, oferta zdecydowanie bardziej chwyta za serce. Jest to zupełnie co innego niż to co widzisz na ulicach. Poza tym przychodzi uśmiech na twarzy. I oto chodzi.

Jest jeszcze drugie dno tej techniki, mianowicie, podczas wymyślania, możesz sobie nagle uświadomić, ze cześć z negatywnych elementów, które wymyślisz może faktycznie Ciebie dotyczyć:)  Łączysz więc przyjemne z pożytecznym. Zacznij zatem to stosować i prześcignij konkurencję mając przy tym spory ubaw:)

Zadaj pytanie on-line Napisz do nas... Wyślij
-->